Family History Library Salt Lake City, Utah

Family-History-Library


Poszukiwania korzeni rodzinnych na Kresach to wielkie wyzwanie. Spalone, zagubione, niedostępne księgi metrykalne - efekt zawirowań wojennych i historii tego regionu - to ogromna przeszkoda w dotarciu do informacji o swoich przodkach.

Część ksiąg metrykalnych z Kresów znajduje sie w Archiwum Głównym Akt Dawnych, część w Archiwum Abpa Eugeniusza Baziaka, duża ilość nadal znajduje się w Centralnym Państwowym Archiwum Ukrainy we Lwowie i Państwowym Archiwum Obwodu Tarnopolskiego. Zwłaszcza do tych dwóch ostatnich zasobów dostęp jest bardzo utrudniony i niestety kosztowny.

Podczas swoich poszukiwań, korzystałem z największych prawdopodobnie na świecie zbiorów danych genealogicznych jakimi dysponuje Biblioteka Historii Rodziny (Family History Library) w Salt Lake City, stan Utah (mapa). Biblioteka została założona przez Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Można tam znaleźć - przeniesione na mikrofilmy -  miliony akt urodzeń, ślubów, zgonów i innych archiwaliów z całego świata. Pomijając zagadnienia religii i wiary wyznawców Kościoła, o których można poczytać tutaj, skupię się nad samą biblioteką - naprawdę jest co podziwiać.

Czytaj więcej...

Michów

"Wiadomości gminy Chojnów" - miesięcznik samorządowy lipiec/sierpień 2006.

Miejscowość Michów (mapa) w znacznej większości zamieszkują potomkowie rodzin wysiedlonych w 1945 roku z okolic Jazłowca (woj.tarnopolskie pow.Buczacz) a dokładnie z wsi: Żnibrody, Duliby, Beremiany. W jednym z numerów miesięcznika samorządowego gminy Chojnów w cyklu "Alfabet Gminy" znalazł się fotoreportaż z Michowa. Pojawiają się w nim nazwiska, które można spotkać w zapisach ksiąg metrykalnych parafii Jazłowiec już w roku 1750 : Gawron, Bułat, Bojczuk, Rudziak, Szczepanowski. Zachęcam do lektury. Skany otrzymałem od Jacka Szczepanowskiego potomka Szczepanowskich z Żnibrod.

Czytaj więcej...

Genealogia Inaczej

Z pewnością każdy genealog, chociaż raz zadał sobie pytanie, jak zaprezentować zgromadzony materiał? Jaką wybrać formę? Wszystko oczywiście zależy od tego, do kogo adresujemy przekaz? Jeśli ma to być opracowanie naukowe, to będzie ujęte w ścisłe ramy pracy monograficznej o rodzinie, naszpikowane odsyłaczami, przypisami i bibliografią.

Można zaprezentować genealogię wcinaną, wzbogaconą wywodami lub drzewami, dołączając do tego notki biograficzne o członkach rodziny.Zazwyczaj dodajemy też rys historyczny terenu lub miejscowości i inne uzupełnienia wedle fantazji i potrzeb. Całość ozdabiamy ikonografią: zdjęciami osób, miejsc, dokumentów oraz mapami.

Czytaj więcej...

"Odwiedziny" Jan Adamski (fragmenty)


books-2-icon"Podole"
 
Córeczko! Ziemia, gdzie przyszło mi się urodzić, Czarnemu Morzu jest bliższa niż Bałtykowi. Het, het, aż ku Dniestrowym limanom ciągną się bez kresu jej rozległe, pszeniczne pola. Zielenią się wiśniowe sady na skrajach wiosek. Łyskają bielą ścian i złotem słomianych poszyć gliniane chaty chłopskie. Z turkotem migną, jak obwieś wiatr przelecą bystro, fury orszaku weselnego. Płyną w słońcu kolorem wszelakim wstążki bogato strojnych, zaczesanych gładko, druhen bosonóżek. Pieśń zawadiacka w niebo huknie. Cymbały, cymbałeczki tną a tną. Księżycem świeci korowód weselny. Ziemią pachnie zaorane pszeniczne rżysko. Skiby lśnią tłusto. Pszczele roje sennie bzyczą nad hreczanym łanem. W potokach koła młynów wodnych szumnie gwarzą coś po ukraińsku. Siwieją w dali mgliście urokliwe jary.

Czytaj więcej...

Ziemia podolska

Tu ludzie są wprawdzie prości, ale życzliwi. Dużo z nich może dobrze nie umie po polsku mówić, ale myśleć i czynić to umieją po staropolsku. Lepsi oni Polacy i patrioci, jak niejeden z was, panowie szlachta herbowa. Na oko to się zdaje, ze to takie zwyczajne „czanoroby" ale wglądnijcie w ich myśli, w ich duszę, to przekonacie się, że to jest zdrowa roślina szczepu Piastowskiego, że to Lechici z krwi i kości. Są to ludzie nie od parady lub zjazdu, tylko od trwałej, żmudnej, wytrwałej pracy. Więc zaproszą was z otwartymi ramionami i ugoszczą czem chata bogata. Tylko wy żebyście to ocenić umieli, o co u was bardzo ciężko, panowie szlachta. Widzicie -już nas zapraszają! Jak się nazywają nie powiem.

Czytaj więcej...

Podole

Podole to kraina piękna i niezwykle urokliwa. Ziemia pocięta jest tu licznymi jarami i wypiętrzona wieloma pagórkami o urozmaiconych kształtach. Jarami płyną strumienie, które zaopatrują w wodę dwie główne rzeki Podola wpadające do Morza Czarnego – Boh i Dniestr, a także szereg pomniejszych dopływów Dniestru, jak Złota Lipa, Strypa, Koropiec, Seret, Zbrucz czy Smotrycz. 

Głębokie koryta rzek podkreślają urozmaiconą rzeźbę podolskiego krajobrazu. Gleby, głównie czarnoziemy, są tu bardzo żyzne, ale na około jednej trzeciej powierzchni zmieszane z piaskiem, marglem I kamieniem wapiennym. Na czarnoziemach rośnie pszenica, buraki cukrowe, kukurydza, chmiel i tytoń, a w południowej części Podola - winorośl. Podole jest krainą słabo zalesioną. Rosną tu dęby, osika, wiąz, jawor, klon, grab, brzoza, olcha, a miejscami także buk, dzika czereśnia i jodła. Kopaliny Podola to kamień wapienny zwany także ciosowym, granit, gips, glina, piryt, kamień litograficzny i saletra. Głównym zajęciem mieszkańców Podola w XIX wieku było rolnictwo i hodowla bydła słynąca z dorodnych wołów i krów. Handlowano zbożem i bydłem. Miejscowy przemysł koncentrował się na przetwórstwie ziemiopłodów. Stanowiły go cukrownie, młyny, browary i gorzelnie, fabryki wyrobów tytoniowych i sukna.

Czytaj więcej...